Tak! W poniedzialek zaczynam prace w szpitalu w Man. Dostalam zaświadczenie o niekaralności, zmasakrowali mi rękę pobierając krew, bagietki splajtowały...;-) mogę zaczynać.
Byłam już dziś w szpitalu i zostałam oprowadzona po oddziale przez Scotta. Zapamiętajcie to imię, bo chyba będzie się tu pojawiać częściej;-P
Poznałam też jednego bardzo miłego lekarza który też robi FY1;-)
Generalnie, od poniedziałku będę pracowała codziennie od 8 do 17 i każdy kto się o tym na oddziale dowiaduje bardzo się cieszy, bo mówią, że bardzo się przyda kolejna osoba do pracy. No już nie mogę sie doczekać! Haha, już widzę jak w poniedziałek pracuje do 17 a potem jadę 1,5 godziny na jogę;-)
Jeśli oczywiście znajdę wyjście, bo póki co, za każdym razem jak tam wchodzę no nie mogę wyjść. Dziś wyszłam na jakąś zupełnie inną ulicę;-)
A jutro zdaję IELTS, więc trzymajcie kciuki. Rano, bo wieczorem to już będziemy świętować:-)
Hurra!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz