Tak!
Odkryłam co. Mam depresję jesienną. To wyjaśnia wszystko. To, że wszystko mnie denerwuje - pielęgniarki, pacjenci, a najbardziej inni lekarze, to, że krzyczę na biednego Michała a potem wybucham płaczem, to, że cały czas siedzę w domu i nie chce mi się spotykać ze znajomymi, że codziennie po południu śpię, że rano nie mogę wstać, mimo, że cały czas śpię - wszystko.
Objawy by pasowały też do PMS, gdyby nie to, że trwają już jakieś dwa tygodnie;-)
Na szczęście, wyjeżdżamy na wakacje. W sobotę. Haha, jeśli będę zamieszczała posty co 6 tygodni to wszyscy będą myśleć, że nic innego nie robię, tylko na wakacje jeżdżę. No niestety nie tylko;-)
A 4 listopada minie rok, odkąd przyjechałam do Anglii...