sobota, 20 listopada 2010

zimno ho, ho ho!

Pamiętacie tego pacjenta, którego bolało wszystko, mojego jedynego? Po trzech dniach mu kompletnie przeszło i ze wszystkimi wynikami badań negatywnymi wyposaliśmy go do domu. Od tego czasu nie mieliśmy ANI JEDNEGO nowego przyjęcia. Nawet o konsultację nie zostaliśmy poproszeni! W związku z tym ja, jako lekarz zajmujący się pacjentami na oddziale, nie mam nic do robienia. Ja nawet oddziału nie mam! i tak juz dwa tygodnie.

Za to przyjechał Brian i chodziliśmy do starbucksa, graliśmy w karty, graliśmy w scrabble, byliśmy w muzeum i na koncercie paramore, w chińskiej restauracji i w brytyjskiej restauracji, poszliśmy na fish and chips, wygłupialiśmy się jak nie wiem i prowadziliśmy poważne rozmowy.

W Manchester Art Gallery jest świetna wystawa, na Albert's square jest Christmas Market, wszędzie są już dekoracje świąteczne i nawet jest zimno jak trzeba! Śnieg jeszcze nie pada, ale i tak jest fajnie. Tak jak rok temu, gdy odkrywałam Manchester po raz pierwszy:-) Nawet Mikołaj na Town Hall jest ten sam!

sobota, 6 listopada 2010

Reumawakacje

Tak, już od tygodnia pracuję na reumatologii. Koniec ortopedii, a następnym razem noce dyżury dopiero w kwietniu!!

Reumatologia, to jest dopiero coś. Mamy od zera do pięciu pacjentów (w porywach). Na tych pięciu pacjentów przypada trzech konsultantów, dwóch registrars i ja. To się dopiero nazywa opieka!

Dwóch konsultantów i jeden registrar są homoseksualistami. Ciekawe, czy jest zależność miedzy preferencjami seksualnymi a wybieraną specjalizacją?

A pacjenci są jeszcze ciekawsi. Jak nikt w szpitalu nie wie, co właściwie pacjentowi może być, wtedy proszą o konsultację reumatologiczną. Bo pod reumatologię to podlega wszystko - "strzyka mnie w stawie", "mam tu wysypkę", "mam tu wysypkę a wczoraj miałem gdzie indziej", "boli mnie głowa", "boli mnie szyja" i "boli mnie wszędzie" ("boli mnie wszędzie" to mój obecny pacjent, jedyny:-))

I wtedy mój konsultant zamawia panel badań. Wszystkie możliwe. Immunologię, HIV, CMV, EBV, CK, ESR, CRP, LDH, Kortyzol, TSH, TF4, krew na posiew, nie wspominając o podstawowych. Rentgen płuc, rentgen dłoni, USG brzucha, mocz, mocznik.

Oczywiście tym wszystkim muszę zajać się ja, co przy jednym pacjencie jest dobrą rozrywką, a nie ciężką pracą.

Trochę rozczarowuje, gdy wszystkie te badania wracają negatywne. JA myslę, że jak pacjenta boli wszystko i jedyne, co mu pomaga (jak sam twierdzi) jest morfina dożylnie, to po prostu jest morfinistą.
Ale ja często się mylę, zwłaszcza, gdy chodzi o medycynę;-)
Może faktycznie ma jakiś bardzo rzadki zespół?

piątek, 5 listopada 2010

Bonfire night

Minal rok.

Rok temu nagle spakowałam się i postanowiłam przyjechać do Anglii.

Przez ten rok poznałam nowych ludzi, ich kulturę, ich brak kultury, ich zalety i wady, mam znajomych i bardzo dobrych znajomych.

Mam pracę, która mi daje satysfakcję (po mojej depresji już nie ma śladu;-)), codziennie się uczę, codziennie stawiam czoła nowym wyzwaniom, jestem wykończona, ale szczęśliwa.

Mieszkam od roku z Michałem i jest cudownie!

Dałam radę. I za to dziś pijmy:-)

ps. pięęęęękna jesień:-)