Po pierwsze - Claire. Claire to nasza sąsiadka która mieszka w pokoju obok. Jest z Irlandii i codziennie dowiadujemy się o niej czegoś nowego. Najpierw, że ma 6-cio letnia córeczkę która została w Irlandii. Co nie było by jeszcze takie dziwne, gdyby nie to, że Claire od 3 miesięcy mieszka w Anglii i jest na zasiłku dla bezrobotnych. I całymi dniami siedzi w pokoju i ogląda telewizję. Od 14 roku życia pracuje jako kelnerka. Przedwczoraj natomiast dowiedziałam się, że chłopak Claire jest w więzieniu, bo się z kimś pobił. Jej, nie mogę się doczekać, aż go poznam:-)
Po drugie - Brian. Brian wygląda jak z jakiegoś hip-hopowego boysbandu. Dla Afroamerykanów;-) Po kuchni chodzi w samych slipkach i jest wegetarianinem. Z jego pokoju caly czas słychać muzykę. Hm, właściwie to nie słychać muzyki, tylko takie buum.....bumbum....bumbumbumbumbum.... chyba ma niewyregulowane basy;-) Ale za to ma takie duże diamentowe kolczyki w uszach:-)
Po trzecie Tom. Tom ma chyba 60 lat i też nie pracuje. Ale podobno jest pisarzem;-) A na pewno nałogowym palaczem.
Po czwarte - Ji. Ji, jak sama nazwa wskazuje, jest Chińczykiem. Codziennie rano gotuje dziwne chińskie potrawy. Jest też pierwszym Chińczykiem, którego poznałam, a który nie ma maszyny do gotowania ryżu. Poza tym 3 dni temu zjadł nasze pieczarki;-) i studiuje tekstylia.
Po piąte i ostatnie, Jarda. Jarda Jest hudraulikiem z Czech, który codziennie chodzi do pracy na 7 rano. Haha, chyba jedyna pracująca osoba w całym domu. A w domu obok mieszka jego znajoma, która w ogóle nie mówi po angielsku i Phil w ogóle nie chce mi powiedzieć, co ją łączy z Jarda a jak pytam to mówi - "It's a very happy house";-)
Bo Phil... ah, Phil jest naszym landlordem, ale to już zupełnie inna historia;-)
2 komentarze:
Najbardziej podoba mi się Jarda. Od czasów pamiętnej "reklamy" Polski w EU hydraulik kojarzy mi się tylko z jednym ;-) I wtedy wszystko jasne co łączy Jarda z jego znajomą. Sprawny kranik i niezawodna hydraulika... :-D
Basia K.
Ji ma maszynke do gotowania ryzu, tylko u siebie. Mial raz niezasloniete firanki to mu popatrzylem do pokoju :)
Michal P.
Prześlij komentarz