piątek, 6 listopada 2009

Ciagle pada... a ja...

Taa, chodze na szkolenia z laptopika. Jest naprawde przyjemnie!! Dzis uczylismy sie obslugiwac program obslugujacy zdjecia;-) smieszne jest to, ze szkolacy takze nie zawsze sa do konca zorientowani;-) Michal mowi, ze tak wlasnie jest w UK - wszedzie mnostwo numerow, pod ktore mozesz zadzwonic po pomoc, a i tak Ci bardzo uprzejmie wyjasniaja, ze pomoc nie potrafia, hehe.

Potem poszlismy na fish&chips, przed barem byla kolejka!! Bylo przepyszne, zalaczam zdjecie. troche spelunowate, ale w tym caly urok, prawda?;-)

Natomiast wieczor uplynal nam na poszukiwaniu mieszkania, co wcale nie jest takie proste, jak sie z poczatku wydawalo! Jest mnostwo double bedrooms, ale w wiekszosci nie chca par! Tak, tak, te double bed rooms dla jednej osoby. Anglicy cenia komfort najwyrazniej:-) Ale idziemy jutro ogladac jedno mieszkanko i jedna osoba przychodzi ogladac to:-)

A z innych ciekawostek, to caly czas pada. Taaa...

ps. Zwracam uwage na buty Angielek - najmodniejsze w tym sezonie:-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam,

nazywam sie Karol i rowniez rozwazam wyjazd do UK po studiach, z jakiej agencji pracy korzystasz? Aha, i czy ten pierwszy wpis nie jest z Grey's Anatomy? ;) Bardzo mi sie podoba to zdjecie.

Pozdrawiam

Student 5 roku Lublin.

P.S. Z boku zdjecia jest mezczyzna, ktory jest zdecydowanie zbyt przyjstojny na Angola, czy to aby nie Twoj Michal? Jezeli tak, gratuluje gustu i szczescia.

Roma pisze...

Czesc Karol!


Agencja nazywa sie ID Medical. A jesli chodzi o Michala to faktycznie - wiecej szczescia nie mogłam mieć;-)))