poniedziałek, 5 lipca 2010

World Cup

Ach, cóż to za przeżycie, mistrzostwa swiata w piłce nożnej!

O niczym innym sie nie rozmawia, caly szpital przystrojony jest choragiewkami angielskimi, w kazdym telewizorze mecz.
Gdy robimy obchód to już nie pytamy pacjenta, jak się czuje, tylko czy oglądał mecz. Pacjenci też proszą, żeby nie przychodzić w czasie gry, bo oni wtedy są zajęci.
Gdy mecz Anglia-Słowenia grany byl o 15, wszyscy lekarze dostali smsa od kadr, ze mecz bedzie wyswietlany w sali wykladowej. I wszyscy zgodnie się stawili;-)
Najlepsze jest to, że gdy jest mecz, pacjenci przestają chorować! Tak. Już nie jestem wzywana do dziwnego bólu brzucha, klatki piersiowej czy wysypki. Pielęgniarki nie dzwonią co chwilę, bo nagle mają zupełnie inne priorytety, haha;-)

Naprawde, mistrzostwa świata mogłyby być częściej;-)
Ach, i jeszcze mam nadzieję, że Niemcy nie wygrają;-)

Brak komentarzy: