piątek, 7 maja 2010

Dieta proteinowa



Aha!

Odchudzam się.
Tak, tak. Zaczęłam 26 kwietnia, żeby zdążyć na przyjazd Basi;-) za miesiąc. Dieta jest dość nieskomplikowana, chociaż nie powiem, żeby była prosta do przestrzegania. Reguła jest jedna - jemy samo białko. Noo, przynajmniej na początku, ale ja jestem na początku;-) Profesjonalna strona internetowa ustaliła, że jeśli będę wytrwała, to 19 lipca będę równie piękna jak teraz, za to 10 (tak, dziesięć) kilogramów chudsza;-)

Więc trzymajcie kciuki. A Michałowi powiedzcie, że ma mnie wspierać, a nie komentować, że faza ataku (czyli pierwsza faza diety) to jest atak na niego!

;-)

ps. schudlam 3 kg!!!:-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Droga Romko!
Co za zbieg okoliczności. Ostatnio jedna kol ze stażu opowiadała mi, jak to jedna pani dr stosuje właśnie dietę białkową i zamiast perfum czuć od niej ketony!!! No zakwasza się tymi białkami -teoria owej kol, ale może coś w tym jest?
P.S. Dla mnie i tak jesteś piękna :)
Basia K.

Roma pisze...

A bo Kochana, we wszystkim trzeba zachowac zdrowy rozsadek! Ja na przyklad zjadlam dzis ciasteczko;-)